Autor Witryny/Website by: Leszek Zdrach, Autor fotografii/Photographs by: Leszek Zdrach,
Rodzinna Turystyka Aktywna -  Zdrach - Turystyczny Przewodnik po Polsce i nie tylko
Rodzinna Turystyka w Portalach społecznościowych

Projekt Riese Kompleks Włodarz w Górach Sowich

Do Włodarza jedziemy szutrową, gruntową drogą. Zostawiamy auto i przechodzimy charakterystyczną bramę z dwoma wartowniami po bokach. W drodze do kasy biletowej oglądamy ekspozycje sprzętu wojskowego. Podziwiając transportery opancerzone, wozy łączności, wozy bojowe, ciężarówki i inny sprzęt wojskowy skracamy sobie czas oczekiwania na wejście. Z kaskami na głowie przystępujemy do penetracji wnętrza. Mijamy wartownie, aby wejść do pomieszczenia z ekspozycją broni i innych sprzętów znalezionych w wyniku badań obiektu. Wykutymi w skale chodnikami udajemy się w głąb góry wsłuchani w opowieść przewodnika. Cofając się w przeszłość nasuwają się pytania.
Do czego miały służyć podziemia? Czy miały służyć prowadzeniu badań nad wyprodukowaniem bomby jądrowej? A może to tu miały być prowadzone badania nad inną cudowną bronią. Jak wielki jest kompleks? Ile zostało do odkrycia? Czy miała być to kwatera Hitlera? Co jeszcze kryje się w nie odkrytych podziemiach? A może są tu ukryte wojenne łupy? Dobrze, że nie znamy odpowiedzi. Dzięki temu rejon ten staje się jeszcze bardziej Tajemniczy. Rozpala wyobraźnie. Jest jak muza inspirująca odkrywczą i romantyczną naturę człowieka.
Idąc podziemnymi korytarzami przechodzimy w kolejne ich zagadkowe wykute w skale odnogi. Trafiamy na tamę oddzielającą zalaną część podziemnej budowli. Wsiadamy do łodzi, by udać się w podróż po zalanych sztolniach. Wrażenie jest przednie. Niezmącona woda pozwala ujrzeć spód tunelu, na którym w dalszym ciągu znajdują się belki, rury, sprzęt i inne pozostałości po budowie wyrobiska. Wpływamy do wielkiej zatopionej sali.
Tu oddajemy wodze fantazji pozostając w ciszy na kołyszących się łodziach. W drodze powrotnej do wyjścia zostajemy w tyle za grupą oglądając w ciszy wyeksponowane w bocznych odnogach tunelu górnicze narzędzia. Znajdują się tu również wagoniki, których używali więźniowie do wywożenia skalnego urobku.
Wizyta w tym miejscu jest szalenie inspirująca, pozwala przeżyć tajemniczy czas zagadkowych budowli II wojny światowej. Mnóstwo domysłów i niedopowiedzianych faktów jeszcze bardziej potęguje i rozpala tą atmosferę. Podziemne kompleksy Gór Sowich to miejsce, do którego można nieustannie powracać. Po wyjściu na zewnątrz czeka na nas w wojskowej polowej kuchni pyszna grochówka. Posileni tą strawą wyruszamy dalej w poszukiwaniu tajemnic, które kryją się w tym sowiogórskim pejzażu.

autor: Zdrach

Informacja na temat Zwiedzania
http://www.wlodarz.pl/


Historia
"Był 15 wrzesień 1943 roku. W siedzibie OT (Organizacji Todt) nad jeziorem Moysee w pobliżu Wilczego Szańca koło Kętrzyna- Kwatery Głównej Hitlera spotkali się ówczesny minister uzbrojenia III Rzeszy Albert Speer, szef centrali OT Xawer Dorsch i nadinspektor budowlany Leo Müller. Do spotkania doszło w wyniku, podjętej parę dni wcześniej, decyzji Hitlera o budowie nowej Kwatery Głównej (FHQ) na Dolnym Śląsku. W wyniku ustaleń podjętych 15 września 1943 roku, już 1 listopada 1943 roku na południowy wschód od Bad Charlottenbrunn (Jedlina Zdrój), w Górach Sowich rozpoczęły się prace przy jednym z największych przedsięwzięć budowlano- górniczych II wojny światowej.
Rozpoczęła się budowa o kryptonimie „Riese”, czyli „Olbrzym”. Tu, w mocno pofałdowanych, zalesionych górach miały powstać potężne, podziemne, odporne na bombardowania pomieszczenia dla Hitlera, dla dowództwa wojsk lądowych (OKH), lotniczych (OKL), dla Reichsführera SS, dla ministra spraw zagranicznych, pomieszczenia dla obsługi i ochrony. Jak pisze X. Dorsch miało tu znaleźć schronienie 20 tysięcy ludzi. Jeszcze ciekawszą informację podaje Anthon Dalmus- główny energetyk „Riese”- miało tu zamieszkać około 40 tysięcy ludzi. Niewiarygodne!?
Hitler musiał interesować się budową, gdyż już 10 listopada 1943 roku w Górach Sowich zjawił się jego adiutant Nicolaus von Below. Historyk niemiecki prof. Seidler pisze, że równocześnie z kwaterą główną Hitlera miał w Górach Sowich powstać potężny, podziemny obiekt przemysłowy- drugi co do wielkości po podziemnym kompleksie „Dora” w Górach Harzu ( produkowano tam rakiety V1 i V2). Nie wiadomo jednakże, co miano tam produkować: myśliwiec odrzutowy Me- 262, czy też rakietę A4 (V2). Przedsięwzięcie „Olbrzym” (org. „Riese”) otrzymało najwyższy priorytet w III Rzeszy. Plany budowy powstały w pracowni prof. Herberta Rimpla mieszczącej się w Berlinie przy Klosterstrasse 80/82. W pierwszej fazie budowy pracami zajmowała się Śląska Wspólnota Przemysłowa z siedzibą w willi Erica w Jedlinie Zdroju. Do prac zatrudniano robotników przymusowych z całej Europy. Śląska Wspólnota Przemysłowa nie miała doświadczenia w tego rodzaju pracach. Na przełomie roku 1943/44 w obozach robotników przymusowych wybuchła epidemia tyfusu. Oprócz tego na budowie panowała olbrzymia korupcja. To wszystko spowodowało, że roboty postępowały bardzo wolno. Wiosną 1944 roku do kontynuacji prac wyznaczono Organizację Todt. Nadzór nad całością prac powierzono architektowi, Hauptsturmführerowi SS, dr. Siegfridowi Schmelcherowi. Kierownikiem budowy został Oberbaurat Mayer. Na siedzibę dyrekcji wybrano pałac rodziny von Pucklerf znajdujący się na obrzeżu Gór Sowich w Jedlince ( Tannhausen). Oczywiście tak wielkie przedsięwzięcie budowlane wymagało ogromnych nakładów finansowych, ogromnych ilości sprzętu specjalistycznego, materiałów budowlanych, wybuchowych, no i oczywiście specjalistów budowlanych, górniczych i wreszcie zwykłych robotników. Źródłem darmowej siły roboczej stał się Obóz Koncentracyjny Gross Rosen. W okolicy Głuszycy i Walimia powstaje najpierw pięć, a później ( wiosną i latem 1944r. ) jeszcze siedem obozów pracy (Arbeitslager- AL.).
Jak już napisałem Hitler żywo interesował się postępem prac przy swojej nowej Kwaterze Głównej. Von Below w ciągu roku dwa razy odwiedzał teren budowy. Częstymi gośćmi byli tu nadinspektor budowlany z ramienia OT Müller i dr. Schmelcher. 28 stycznia 1945 roku budowę kontrolował Xawer Dorsch. 20 czerwca 1944 roku Speer informuje Hitlera, że przy rozbudowie jego Kwatery Głównej pracuje aktualnie 28 tysięcy robotników. W piśmie do adiutanta Hitlera do spraw Wehrmachtu z 22 września 1944 roku Speer pisze, cyt. : „ na budowę schronów w Kętrzynie wydano 36 mln RM, na schrony w Pullach koło Monachium, które zapewniały bezpieczeństwo Hitlerowi w czasie jego pobytów Monachium- 13 mln RM, na zespół schronów „Olbrzym” (Riese) koło Bad Charlottenbrunn- 150 mln RM. Do wykonania tych budów potrzeba było, według mojego pisma, 257 tysięcy m3 betonu zbrojonego stalą (łącznie z niewielką ilością zwykłego muru), 213 tysięcy m3 tuneli, 58 km dróg z 6 mostami, 100 km rurociągów. Tylko na sam projekt „Olbrzym” („Riese”) zużyto więcej betonu, niż w 1944 roku przyznano dla całej ludności na budowę schronów.”
Prace w Górach Sowich trwały do lutego -marca 1945 roku. Po wyzwoleniu na tereny te wkroczyły odziały Armii Czerwonej. Rozpoczął się wywóz maszyn, urządzeń, materiałów budowlanych do Związku Radzieckiego. Wstęp na teren budowy o kryptonimie „Olbrzym” był w tym czasie w zasadzie zabroniony. Dlatego dzisiaj jest nam bardzo trudno odpowiedzieć na pytanie co i gdzie rzeczywiście zdołali Niemcy wybudować i wydrążyć. Co zostało zniszczone lub ukryte i zamaskowane przez samych Niemców, a co zniszczyli Rosjanie lub nasze wojsko albo polskie służby bezpieczeństwa. Po latach, które minęły od zakończenia II wojny światowej, w wyniku prac m.in. Jacka Wilczura, Jerzego Cery, Mariusza Aniszewskiego, Dariusza Korólczyka i wielu wielu innych znamy obecnie stosunkowo dobrze 7 podziemnych kompleksów.

Są to:

1. Zamek Książ
2. Jugowice
3. Włodarz
4. Rzeczka
5. Soboń
6. Osówka
7. Gontowa

Łączna objętość tych obiektów nie przekracza 100 tys. m3. Bardzo przybliżone wyliczenie ilości zużytego betonu dają nam liczbę około 70 tys. m3. W porównaniu do danych jakie podaje A. Speer „brakuje” nam ponad 100 tys. m3 tuneli i 180 tys. m3 betonu. Zetknąłem się z opiniami, że Albert Speer uprawiał tzw. propagandę sukcesu. Otóż w trakcie pobytu Speera w więzieniu Spandau, dziennikarz, który przeprowadzał z nim wywiad, wyraził podobną wątpliwość co do wyliczeń podanych przez niego na naradzie u Hitlera. Speer odpowiedział, że Hitler był człowiekiem, którego nie wolno było okłamywać. Potrafił sam pojechać na miejsce budowy i sam wszystko sprawdzić. Powstaje więc pytanie: gdzie znajdują się tysiące metrów sześciennych podziemnych korytarzy, hal, tysiące metrów sześciennych betonu? Te pytania pozostają na razie bez odpowiedzi.
Prace przy Bauvorhaben „Riese” odbywały się w ścisłej tajemnicy. Teren budowy o powierzchni ok. 35 km2 był obszarem zamkniętym (Sperrgebiet). Wstęp dozwolony był tylko za okazaniem specjalnej przepustki. Praca trwała dwadzieścia cztery godziny na dobę. Bez przerwy ze stacji w Olszyńcu i w Głuszycy Górnej wyjeżdzały transporty z materiałami budowlanymi, maszynami i urządzeniami potrzebnymi na budowie oraz sprzętem i wyposażeniem dla gotowych obiektów.
Jak już napisałem oficjalne, niemieckie źródła (bardzo skromne),podają, że przedsięwzięcie budowlane Olbrzym rozpoczęło się jesienią 1943r. Ta data pozostaje w sprzeczności z tym, co udało mi się przez lata moich badań ustalić.
Otóż Niemcy, którzy przed wojną mieszkali na tych terenach często w rozmowach ze mną mówili, że na pewne obszary w rejonie masywu Włodarza już przed rokiem 1943 wstęp był wzbroniony. Pan Stanisław Suliga, robotnik przymusowy, twierdzi, że został przywieziony do obozu w Kolcach pod koniec 1942 lub na początku 1943 roku i zaraz skierowano go do pracy przy drążeniu sztolni (prawdopodobnie na Osówce). Nieżyjący już mieszkaniec Głuszycy, z pochodzenia Włoch, mówił mi, że przyjechał tu w roku 1935 lub 1936. Z zawodu był górnikiem, specjalistą od robót górniczych. Zatrudniono go w kamieniołomach w Głuszycy. W roku 1937 lub 1938, po podpisaniu zobowiązania do zachowania tajemnicy wożono go (wraz z kilkoma innymi specjalistami od robót górniczych) dwa- trzy razy w tygodniu w Góry Sowie, w okolice Włodarza, gdzie pracował przy drążeniu sztolni.
Zastanawiam się, czy komuś zależy na tym, abyśmy za datę rozpoczęcia robót uznali jesień 1943 roku. Jeśli tak, to dlaczego?
Badacze zajmujący się zagadnieniami związanymi z budową o kryptonimie „Riese” od lat dyskutują na temat przeznaczenia obiektów budowanych w Górach Sowich. Ich zdania na ten temat często bardzo się różnią. Mówi się, że miały to być:
- schrony dla Hitlera i jego najbliższych współpracowników,
- podziemne fabryki, (Me-262, V2),
- laboratoria chemiczne, biologiczne lub atomowe,
- zakłady badawcze i produkcyjne dla obiektów pionowego startu, napędzanych m. in. silnikiem antygrawitacyjnym.
Co do jednego badacze są zgodni: czas w jakim trwała budowa, użyte tu siły i środki pozwalają przyjąć, że musiano tu zbudować o wiele więcej niż możemy dziś zobaczyć. Gdzieś w Górach Sowich znajdują się doskonale ukryte i zamaskowane obiekty. Być może stoją tam maszyny i urządzenia, które już pracowały, służyły jakimś badaniom czy doświadczeniom. Oczywiście możliwe jest, że ukryto tam depozyty muzealne lub bankowe. Możliwe, że znajdują się tam ciała więźniów pracujących na tej budowie.
Wierzę, że niedaleki jest dzień kiedy uda nam się odkryć tajemnicę „Riese”.

Źródło:http://www.wlodarz.pl/hist_synt.php"

Riese Włodarz Foto Galeria 2010 Riese Włodarz Foto Galeria 2010 Riese Włodarz Foto Galeria 2010

Riese Włodarz Foto Galeria 2010

Riese Włodarz Foto Galeria 2009 Riese Włodarz Foto Galeria 2009 Riese Włodarz Foto Galeria 2009
Riese Góry Sowie

Riese Włodarz Foto Galeria 2009


Pokaż Militaria na większej mapie
Riese Włodarz Podziemia Foto Galeria 2015 Riese Włodarz Podziemia Foto Galeria 2015 Riese Włodarz Podziemia Foto Galeria 2015

Riese Włodarz Foto Galeria 2015