Autor Witryny/Website by: Leszek Zdrach, Autor fotografii/Photographs by: Leszek Zdrach,
Rodzinna Turystyka Aktywna -  Zdrach - Turystyczny Przewodnik po Polsce i nie tylko
Rodzinna Turystyka w Portalach społecznościowych

Zamek Czocha

Zamek Czocha
Foto Galeria 2011

Zamek Czocha Zamek Czocha Zamek Czocha

Pokaż Zamki i Pałace na większej mapie
Zamek Czocha
- obronny zamek graniczny położony w miejscowości Sucha, gmina Leśna, nad Zalewem Leśniańskim na Kwisie w polskiej części Łużyc Górnych. Pierwotna nazwa brzmiała prawdopodobnie Czajków (1329: castrum Caychow), przed 1945 Tzschocha.
Zamek posadowiony jest na gnejsowych skałach należących do metamorfiku izerskiego. Najstarszą część stanowi, stojący przy głównych bramach (istnieją dwie, starsza dolna i nowa górna), stołp - później obudowany częścią mieszkalną. Z części mieszkalnej najstarszy jest północny fragment.

Historia zamku

Powstał jako warownia graniczna na pograniczu śląsko-łużyckim w latach 1241-1247 z rozkazu króla czeskiego Wacława I. W 1253 przekazany biskupowi miśnieńskiemu von Weisenow (Łużyce były wówczas częścią korony czeskiej).
W 1319 roku jako posag wraz z okolicznymi ziemiami został włączony do księstwa Henryka I jaworskiego. Po śmierci krewnego w 1346 przejął go, wraz z całym księstwem zmarłego, Bolko II Mały, książę świdnicko-jaworski. Po śmierci księżnej Agnieszki, wdowy po Bolku, na mocy układu o przeżycie z cesarzem i królem Czech Karolem IV wrócił do Czech. Od 1389-1453 w dobrach rycerskich rodów von Dohn i von Klüks. Na początku XV wieku bezskutecznie oblegany przez husytów, ostatecznie zdobyty przez oddział Czirnina w 1427 pod nieobecność właścicieli. Odbity krótko później.
Zakupiony w 1909 roku przez drezdeńskiego producenta wyrobów tytoniowych (cygar) Ernsta Gütschowa za 1,5 mln marek, do 1912 został przebudowany przez znanego architekta berlińskiego Bodo Ebhardta zgodnie z wyglądem zachowanym na rycinie z 1703 roku. Podczas przebudowy zniszczono jednak wiele najstarszych fragmentów kompleksu. W dawnej fosie urządzono zwierzyniec. Gütschow utrzymywał dobre stosunki z dworem carskim, a po rewolucji z rosyjskimi emigrantami, od których skupował różne przedmioty o wysokiej wartości artystycznej. W zamku mieszkał do marca 1945 roku. Opuszczając zamek wywiózł najcenniejszą część wyposażenia.

Z czasem II wojny światowej
narosło wiele legend i spekulacji co do zamku Czocha. Prawdą jest, że był bardzo chronioną placówką. Wywiad Amerykański podejrzewał, że prowadzono tu badania nad bronią rakietową. Jednak prawdą jest, że w roku 1945 w tej dolnośląskiej twierdzy Niemcy ulokowali swój supertajny ośrodek wywiadu. Tu znajdowała się maszyna deszyfrująca do dekryptażu depesz radzieckich  o nazwie "ryba-miecz", za pomocą której agenci abwehry odczytywali radzieckie szyfrogramy.
W podziemiach, na które składają się kilometry niezbadanych korytarzy i lochów, Niemcy mieli ukryć skarby zrabowane w Polsce w czasie okupacji.

Po II wojnie światowej zamek przechodził różne koleje. Był wielokrotnie okradany, zarówno przez Rosjan jak i rodzimych szabrowników, z mebli i wyposażenia. Największej kradzieży dopuścił się 1 lutego 1946 roku burmistrz Leśnej - Kazimierz Lech wspólnie z Krystyną von Saurma - zamkową bibliotekarką, która odkryła zamkowy schowek - wywożąc pełną ciężarówkę mienia zamkowego (insygnia koronacyjne Romanowów, 60 popiersi carów rosyjskich, 100 ikon, zastawy porcelanowe, biżuterię, obrazy), z którą udało mu się przedostać do amerykańskiej strefy okupacyjnej. Następnie przez krótki czas mieszkali w nim uchodźcy z Grecji, którzy w sali rycerskiej trzymali zwierzęta gospodarskie, dopełniając tym samym dzieła dewastacji. Od 1952 Wojskowy Dom Wczasowy i z tego powodu obiekt był utajniony i nie występował na mapach. Od września 1996 publicznie dostępny jako ośrodek hotelowo-konferencyjny. Właścicielem w 2006 roku była Agencja Mienia Wojskowego. Malownicze zabudowania zamku były tłem powstania filmów: Gdzie jest generał?, Wiedźmin, Legenda, Poza Lasem Sherwood (Beyond Sherwood Forest) oraz seriali Tajemnica twierdzy szyfrów, Dwa światy (Spellbinder) oraz Pierwsza miłość.

Legendy zamku Czocha.
Do dziś niektórzy badacze starają się odkryć, co stało się z skarbem ostatniego właściciela zamku - Ernsta Gutschowa, który jak krążyły opowieści, miał mieć dość silne związki z rosyjską arystokracją. Dzięki czemu jego kolekcjonerska pasja mogła się realizować, drogą gromadzenia ikon oraz carskiego majątku. Cała ta kolekcja nie została do tej pory odnaleziona. Miały się w niej podobno znajdować nawet insygnia koronacyjne Romanowów


II Wojnne tajemnice zamku Czocha
Ostatni właściciel Ernst Gütschow zgromadził przebogatą kolekcję dzieł sztuki (w tym część carskich skarbów) oraz bezcenne zbiory biblioteczne. Kiedy Armia Czerwona w 1945 r. zbliżyła się do Leśnej, Ernst Gütschow  wyjechał a wraz z nim "zniknęła" bezcenna kolekcja. Do dziś nie wiadomo czy została przez niego wywieziona czy też ukrył ją gdzieś na terenie zamku. Ernst Gütschow miał jak krążyły opowieści, mieć dość silne związki z rosyjską arystokracją. Dzięki czemu jego kolekcjonerska pasja mogła się realizować, drogą gromadzenia ikon oraz carskiego majątku.
Po wyzwoleniu, odkryto na zamku tzw. pokój pancerny, a w nim kilka starodruków, kolekcję starych win, kilka ikon. Prawdopodobnie właściwe skarby zostały wywiezione, a znalezisko z kasy pancernej miało na celu wprowadzić w błąd poszukiwaczy skarbów. 
Po wojnie zamek ograbiono z mnóstwa cennych pamiątek, najpierw dokonała tego Armia Czerwona a później miejscowi szabrownicy - w tym burmistrz Leśnej, przedstawiciel nowej władzy ludowej. Nie oznacza to, że w podziemiach nic już nie ma. Losy dzieł sztuki z zamku Czocha wciąż nie są znane. Na pytanie, gdzie są skarby Ernsta Gütschowa, odpowiedzi szuka wielu badaczy. To był też pretekst zorganizowania  w 2007 r. konferencji popularnonaukowej: "Zamek Czocha - twierdza tajemnic".

Szyfranci Abwehry i broń uranowa
W czasie II wojny światowej, rezydowali tu niemieccy szyfranci Abwehry, którzy pracowali nad złamaniem szyfrów radzieckich depesz. Prawdopodobnie też tutaj prowadzone były eksperymenty z bronią uranową i nowoczesnymi silnikami. Zamek wizytował Werner von Braun - ojciec niemieckiej broni rakietowej, późniejszy twórca amerykańskich kosmicznych rakiet Saturn, które wyniosły na księżyc Apollo. Prowadzono tu eksperymenty dotyczące działania silnego pola elektromagnetycznego znane są przypadki które mówią, że w pobliżu zamku gasły silniki przejeżdżających samochodów.

Jęk żałobników

Na półkolistej bramie: FRANGENS NON FLECTES (Zegniesz, nie złamiesz) ... zaraz za bramą zaczyna się opowieść duchów o tragedii, związanej z mostem prowadzącym do zamku.
W 1719 r.  zmarł jeden z mieszkańców warowni. Po uroczystościach pogrzebowych, ruszyła żałobna procesja z ciałem zmarłego na pobliski cmentarz. Kiedy kondukt pogrzebowy wszedł na drewniany most, konstrukcja runęła a część żałobników spadła w dół, rozbijając się o skały. Po tej tragedii wybudowano solidny, szeroki most kamienny, ale do dziś jękiem odzywa się echo tamtego nieszczęśliwego zdarzenia.

Przestroga dla wiarołomnych żon

W murach zamku rozegrał się dramat trzech kobiet: chciwej Anny, niewiernej małżonki Ulriki i występnej siostry Gertrudy. Dziś to trzy legendy o zdradzie, ale z jednym wyraźnym przesłaniem.
Spacerując po salach: Rycerskiej, Marmurowej - słynącej z ruchomej szafy (jedno pchnięcie i solidny mebel się obraca, odsłaniając przejście do piwnicy), trafiamy do sali z  kominkiem, zamieszkiwanej przez ducha niemowlęcia. Z tym kominkiem oraz ze studnią na dziedzińcu zamkowym wiąże się historia, która powinna być przestrogą dla wiarołomnych żon. To pierwsze ostrzeżenie z ust Ulriki, której ducha można spotkać w pobliżu zamkowej studni, zwanej Studnią Niewiernych Żon.

Niewierna Urlika

Jeden z właścicieli zamku Joachim von Nostitz pojął za żonę piękną Ulrikę. Młoda para była w sobie rozkochana i wydawało się, że nic nie zakłóci małżeńskiej idylli. Wybuchła jednak wojna i Joachim musiał opuścić swoją ukochaną. Gdy zawierucha wojenna nieco ustała, po rocznej nieobecności wrócił stęskniony do domu i wielkie było jego zdziwienie, gdy się okazało że  Ulrika spodziewa się dziecka, którego on ojcem w żaden sposób nie mógł być.
Srogą przygotował karę rogaty małżonek. Gdy Ulrika powiła dziecko, kazał nowo narodzone niemowlę żywcem zamurować w kominku, a swoją wiarołomną żonę wepchnął do studni na zamkowym dziedzińcu. Czasem ponoć słychać kwilenie dochodzące z kominka, to duch zamordowanego niewinnego niemowlęcia... i słychać też czasem lament jego matki, dochodzący z dna studni.

Jeszcze w średniowieczu zwyczaj zamurowywania żywych ludzi w fundamentach zamków, mostów czy nawet kościołów był praktykowany - uważano, że przynosi to domowi szczęście.

Zamek Czocha i chciwa Anna

Na pierwszym piętrze zamku Czocha mieści się sypialnia Gütschowów z zabytkowym łożem z baldachimem. Duchem tego miejsca jest nieszczęśliwa Anna, okrutnie ukarana za chciwość. Piękna Anna spodobała się podstarzałemu, ale bogatemu właścicielowi zamku i dla jego bogactw wyszła  za niego za mąż. Niestety w noc poślubną nie udało się jej ukryć wstrętu, a odepchnięty małżonek okrutnie się za to zemścił. Uruchomił dźwignię koło łoża małżeńskiego i część łóżka, na której spoczywała jego małżonka zapadła się, strącając kobietę do lochu - wprost w nurt Kwisy.

Sławetne łoże z opowieści można do dziś oglądać w zamkowej  komnacie warowni w Leśnej. Jej tajemnicę - zamurowany loch, prowadzący do piwnic - odkryto podczas remontu. Według innej legendy jeden z właścicieli zamku wykorzystywał go, aby zaraz po nocy poślubnej pozbywać się kolejnych żon...

Biała Dama Zamku

Białą damą zamku jest Gertruda, która w czasie wojen husyckich za kilka złotych monet wydała zamek obcym. Kiedy został on odbity Gertrudę ścięto. Według legendy nie chcieli jej nawet w piekle, dlatego też jej duch błąka się w zaświatach, a regularnie raz w roku (w dniu w którym dokonała zdrady) odwiedza zamek i rozrzuca złote monety.

Gertruda i husyci (inna wersja Biała Dama Zamku)

Na zamku pojawia się duch jeszcze jednej kobiety - Gertrudy. Jej historia sięga czasów wojen husyckich. Gertruda weszła w zatarg z bratem. Chcąc się na nim zemścić sprowadziła na zamek husytów i wydała go w ich ręce, otrzymując za zdradę mieszek złota. Gdy zamek został odbity, zdrajczynię Gertrudę ścięto na placu zamkowym...
Dziś jej duch nie może zaznać spokoju i błąka się po warowni. Legenda mówi, że Biała Dama pojawia się o północy w setną rocznicę śmierci własnego brata i rozrzuca judaszowe monety, za które niegdyś go sprzedała.

tekst na podstawie:

http://www.bryk.pl/teksty/gimnazjum/historia/prace_przekrojowe/3666-legendy_zamku_czocha.html
http://pl.wikipedia.org/wiki/Zamek_Czocha
http://www.polskiekrajobrazy.pl/Artykuly/2:Zabytki/81:Zamek_Czocha_w_Lesnej._Twierdza_duchow.html

Zamek Czocha Zamek Czocha Zamek Czocha

Zamek Czocha
Foto Galeria 2012