Autor Witryny/Website by: Leszek Zdrach, Autor fotografii/Photographs by: Leszek Zdrach,
Rodzinna Turystyka Aktywna -  Zdrach - Turystyczny Przewodnik po Polsce i nie tylko
Rodzinna Turystyka w Portalach społecznościowych

Zamek w Leśnicy - Wrocław

Zamek w Leśnicy - Wrocław
Foto Galeria

Zamek w Leśnicy - Wrocław Foto Galeria Zamek w Leśnicy - Wrocław Foto Galeria Zamek w Leśnicy - Wrocław Foto Galeria

Pokaż Zamki i Pałace na większej mapie
Legenda o złych hrabiach

Hrabia von Forno, pan na Leśnicy, należał do ludzi złych i gwałtownych. Gdziekolwiek się pojawił, poddani jego chowali się w trwodze przed gwałtownikiem, a z oczu służby zamkowej wyzierał nieustannie zwierzęcy wprost strach. Z miejsca, w którym przebywał, dochodziły zawsze jego straszliwe przekleństwa, a ludzi swych przy okazji lżył, policzkował lub ciął batem, z którym się nigdy nie rozstawał.
Pewnego dnia rozgniewawszy się na jednego ze swych służących, przebił go nożem i wyrzucił przez okno. (Miało to być, jak pokazywano, lewe okno nad bramą zamku, na drugim piętrze). W komnacie, w której się to zdarzyło, pozostały ślady krwi, które choć je zmywano, występowały wciąż na nowo.
Niedaleko pada jabłko od jabłoni. Także i młody hrabia, jego syn, nie inaczej odnosił się do swych poddanych. Pewnego razu spodobała mu się jedna z miejscowych dziewcząt i zaczął ją prześladować. Dziewczyna była rzeczywiście wyjątkowo ładna, ale i uczciwa i unikała jego zalotów. Wreszcie jednak rozwydrzony młokos dopadł ją w jakimś ustronnym miejscu. Dziewczyna zaczęła uciekać, ale prześladowca puścił się w pogoń. Widząc, że mu już nie umknie, zrozpaczona dziewczyna rzuciła się do Bystrzycy i utonęła. Miejsce, w którym się utopiła, ma być do dziś bardzo niebezpieczne dla pływaków; woda jest w tym miejscu ciemna, prawie czarna i tworzy zawsze wir. Czasem tylko przelatuje tam jakiś czarny ptak i z żałosnym krzykiem krąży nad nim przez jakiś czas, a dziewkę można zobaczyć jak błąka się w jasne księżycowe noce nad brzegami rzeki..
Gdy hrabia umarł, wśród poddanych jego zapanowała radość. Tłumnie ruszyli na cmentarz, by zobaczyć, jak ziemia pokryje ich prześladowcę. Jakież było ich zdumienie i przerażenie, gdy wracając z pogrzebu zobaczyli nieboszczyka stojącego spokojnie przy oknie swej komnaty.
- skąd to wracacie ludzie? - zapytał.
Ledwie żywi ze strachu weszli do zamku i przekonali się, że hrabia poczynał sobie zupełnie, jak żywy, klnąc i wymyślając jak zwykle.
Tak przebywał w zamku przez jakiś czas, potem jednak znikł i obrał sobie siedzibę na jednej z pobliskich gór. Jedna ze służących musiała mu tam stale nosić jedzenie. Trzeba było przynieść je punktualnie o dwunastej godzinie, postawić i oddalić się, nie oglądając się za siebie. Przybywając następnym razem dziewczyna zastawała zawsze sztukę srebra, jako zapłatę. Raz jednak, gdy spóźniła się nieco, otrzymała tak straszny policzek, że padła i przeleżała dłuższy czas nieprzytomna, a gdy oprzytomniała i zawlekła się do wioski, zmarła wkrótce potem. Od tego czasu nikt już nie chciał nosić jedzenia na górę.
Straszny hrabia dawał odtąd o sobie znać tylko w ten sposób, że przechodniów (i to nawet doskonale znających tę okolicę), sprowadzał z właściwej drogi, jeżeli szli około południa w pobliżu tego miejsca. Pozostał też w zamku jego portret, przedstawiający go na koniu, z batem w ręce. Bat ten trzaskał chwilami tak, że słychać było w całym zamku. Stary hrabia patrzył na wszystkich swymi złymi oczyma, aż dreszcz lęku przenikał każdego; jeśli zaś ktoś dotknął portretu, podnosił się piekielny hałas. Gdy zamek objął nowy właściciel, rozkazał zdjąć portret ze ściany. Wynieśli go i w zamku wreszcie zapanował spokój.
Natomiast na cmentarzu w Leśnicy odbyła się kiedyś pono prawdziwa bitwa między duchami, które powstały z grobów i walczyły między sobą aż znowu zniknęły wszystkie pod ziemią. Niektórzy wiązali to z notatką z 1689 roku, według której tu właśnie, w dobrach barona von Forno miano zmuszać 50 chłopów wraz z żonami i dziećmi do przejścia na katolicyzm, a gdy schronili się na cmentarzu miano do nich oddać morderczą salwę, która wszystkich zabiła, zaś ich ciała wrzucono do wody.

Rys historyczny

Zamek Powstał w czasach Piastowskich. Pierwszy zamek wzmiankowany jest w leśnicy na 1132 r. był on siedzibą książęcą. Zmarł tu książę śląski Bolesław Wysoki 7 grudnia 1201 r, będący protoplastą linii książąt wrocławskich panujących na tym terenie do 1335 r. W tym czasie rezydencję odwiedzają min Henryk Brodaty z żoną Jadwigą (św. Jadwiga Śląska), Henryk Pobożny. Po śmierci ostatniego przedstawiciela dynastii Piastów wrocławskich, Henryka VI, w 1335 r. dobra leśnickie przeszły do Korony Czeskiej.
Nowy właściciel, król Czech Jan Luksemburski, sprzedał w 1339 r. Leśnicę wrocławskiemu mieszczaninowi Gysko de Reste za 300 praskich groszy. Od tej pory nastał blisko 700. letni czas licznych zmian właścicieli zamku w Leśnicy. Początkowo stanowił własność braci von Sitten, od 1348 r. należał do Petera Riegera, po czym przejęty został przez Otto von der Neisse, a w latach 1377-1399 zarządzał nim Nikolaus Klettendorf.
W 1412 r. w posiadanie Leśnicy wszedł Michael Banke, który osiem lat później otrzymał zgodę na budowę zamku w miejsce dotychczasowej zabudowy. Nie wiadomo czy zamierzenie zostało zrealizowane bowiem już w 1428 r. wojska husyckie zniszczyły Leśnicę, zaś w 1459 r. siedzibę spalili wrocławscy mieszczanie z obawy przed możliwością opanowania jej przez husyckiego króla Jerzego z Podiebradu.
Od 1494r nastał okres Habsburski. W latach 1494 - 1641 zamek wszedł w posiadanie rodu von Hörnig. Heinrich von Hörnig, w 1610 r. wybudował nowe, ufortyfikowane założenie. Urządzoną z przepychem siedzibę  rodu odwiedza w 1611 r. król czeski Maciej II (od 1612 r. cesarz niemiecki). W wyniku wojny 30. letniej w 1633 r. zamek zostaje zniszczony. W 1651 r., zaczeto odbudowę a Leśnicę kupił starosta śląski Horatius von Forno. Kolejna zmiana właściciela to rok 1733 r wówczas obiekt został sprzedany wrocławskiemu zakonowi Krzyżowców z czerwoną gwiazdą. Zamek leśnicki został przez krzyżowców przebudowany na okazałą barokową budowlę. W tym też czasie na placu przy trakcie prowadzącym do Środy Śląskiej (ob. plac Świętojański) został ustawiony pomnik Jana Nepomucena i Matki Boskiej.
Po zajęciu Śląska przez Prusy w 1742 r. zakon sprzedał pałac baronowi Ferdinandowi von Mudrach, następnie w 1761 r. stał się własnością rodziny von Maltzan, pozostając w ich rękach do1836 r. W 1837 r. utworzono ordynację z dóbr Leśnicy, Mokrego i Ratynia, należącą do rodziny von Wylich und Lottum, która zarządzała nią do 1945 r. Ostatnim ordynatem i właścicielem zamku był baron Ludolf von Weltheim-Lottum.
W czasie działań wojennych na terenie Dolnego Śląska w 1945 r. pałac nie uległ zniszczeniu
Podczas powojennej anarchii w 1945 gmach został splądrowany i zdemolowany. Pożar z 1953r zniszczył doszczętnie budowle, z okazałej niegdyś rezydencji pozostały tylko surowe mury. W połowie lat sześćdziesiątych zamek odbudowano. W murach budowli zachowały się fragmenty pierwotnego założenia gotyckiego oraz część obwarowań z bastejami. O dawnej obronnej roli zamku świadczy również fosa, choć obecnie pozbawiona wody.
Obecnie w pomieszczeniach zamku leśnickiego znajduje się siedziba Centrum Kultury "Zamek".

źródła
http://www.zamek.wroclaw.pl/CMS/o_zamku/legenda.html
http://www.zamek.wroclaw.pl/CMS/o_zamku/dzieje_zamku.html
http://www.zamkipolskie.com/lesn/lesn.html